Muza na bloga

sobota, 9 lutego 2013

Tragiczny wypadek w Kozłowie - zginęło trzech braci, czwarty jest ranny;(


Do tragicznego wypadku doszło w Kozłowie, w gminie Świecie (woj. kujawsko-pomorskie). Na miejscu zginęło trzech mężczyzn w wieku 13, 18 i 19 lat. Do szpitala trafił 17-latek. Cała czwórka była spokrewniona - byli braćmi. 

O godzinie 6.55 dyżurny policji w Świeciu przyjął zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, do którego doszło w miejscowości Kozłowo

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierowca daewoo tico jechał od Tucholi. Stracił kontrolę nad pojazdem, wpadł w poślizg i zderzył się z jadącym z przeciwnej strony samochodem ciężarowym-piaskarką. 
Na miejscu pod nadzorem prokuratora funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i przesłuchali świadków. Ostateczną przyczynę tragedii ustali prowadzone w tej sprawie śledztwo. 



W jednej chwili stracili niemal całą rodzinę. Karol (+19 lat), Marek (+18 lat) i Krzyś (+13 lat) zginęli. Przeżył tylko Daniel (17). Walczy o życie w szpitalu. Ten prawdziwy rodzinny dramat rozegrał się w Kozłowie w gminie Świecie w woj. kujawsko-pomorskim. Bracia zginęli w tragicznym wypadku samochodowym, gdy ich małe daewoo tico uderzyło w piaskarkę odśnieżającą drogę. Całe Technikum Mechatroniczne w Kozłowie modli się teraz o to, żeby Daniel przeżył. Jego stan jest ciężki. Chłopak nie ma pojęcia o śmierci braci. Taka informacja mogłaby go zabić


Osobowym autem jechało czterech braci. Wszyscy w wieku szkolnym. Mieli 19, 18, 17 i 13 lat. Spieszyli się na lekcje, ale nie wiadomo, czy przekroczyli dozwoloną prędkość. Warunki na drodze były złe. Samochód niezbyt masywny.


Pierwsze zorientowały się nauczycielki z technikum. Jeszcze nie wiedziały na pewno, ale czuły, że coś złego musiało się stać. Karol (+19 lat), Marek (+18 lat) i Daniel (17 lat) byli wzorowymi uczniami. Do szkoły zawsze dojeżdżali razem. Lubiani, ułożeni, ambitni. I nagle nie przyszli na zajęcia. Jedna z nauczycielek powiedziała o tym w pokoju nauczycielskim. W pokoju stało radio. Własnie powiedzieli w nim, że pod Kozłowem był straszny wypadek. Ktoś inny skojarzył, że chłopcy tą drogą dojeżdżają do szkoły. O Matko Przenajświętsza, żeby to tylko nie była prawda...
Dochodziła godz. 7. Do szkoły było już niedaleko. Na lekcje mieli na 7.10. Kiedy mijali nadjeżdżającą z naprzeciwka piaskarkę, ich daewoo tico wpadło w poślizg. Prowadził Karol. Najstarszy. Najbardziej odpowiedzialny.
Panowanie nad autem stracił momentalnie. Na drodze było ślisko. To dlatego jechała po niej piaskarka. Zderzyli się z nią czołowo. Ich małe tico dosłownie zostało rozerwane na strzępy. Dwaj z braci zginęli na miejscu. Dwaj zostali zabrani do szpitala. Ale jeden z nich zmarł na rękach lekarzy. Daniel wciąż walczy na życie
W wypadku zginęli 13, 18 i 19 latek. Daniel jeszcze nie wie, że jego bracia nie żyją. Koledzy ze szkoły modlą się o jego życie. W szkole odprawiono mszę.
Rodzicom o śmierci dzieci powiedzieli psycholodzy z centrum zarządzania kryzysowego przy starostwie powiatowym w Świeciu - pisze "Gazeta Pomorska". Jeden z nich pojechał do szpitala w Świeciu, gdzie był już tata chłopców. Drugi pojechał na pocztę do Dobrcza, gdzie pracowała ich mama.
"Gazeta Pomorska" tak opisuje ofiary: " To wzorowi uczniowie, zawsze obecni, bardzo dobrze wychowani... Jeszcze w sobotę dwóch starszych chłopców, którzy zginęli w tym wypadku, bawiło się na balu maturalnym. Chodzili do IV klasy Technikum Mechatronicznego.Młodszy, 17-latek, który walczy o życie, też uczy się w II klasie Technikum Mechatronicznego. Ewa Joachimiak, dyrektorka szkoły ogłosiła w placówce żałobę i odwołała wszystkie szkolne imprezy".
Dziennikarze "Gazety Pomorskiej" rozmawiali też z sąsiadką rodziny, która poniosła tę niewyobrażalną stratę: O tej rodzinie nikt nie powie złego słowa - uważa sąsiadka Iwona Banaś. - Takich ludzi ze świecą szukać, takie rodziny to rzadkość! Widzę ich, jak w czwórkę pomagają rodzicom w ogrodzie albo jak wchodzą do kościoła: mama pierwsza, mąż i chłopaki za nią. Siadają w trzeciej ławce, od najmniejszego do największego. I teraz jak to będzie? Sami zostaną? Jak oni zniosą tę rozłąkę? Jak im pomóc?!

                           A oto niektóre komentarze dotyczące tego wypadku:
 ~kumpel [2013-02-05 17:33]
Ludzie gadacie glupoty na ich temat ze banda gowniarzy ze zapieprzali gowno prawda! bardzo dobre chlopaki spokojni kierowca jak i pasazer ktorzy niestety nie przezyli byli strazakami OSP ktorzy godnie sluzyli ratowali sami zycie ludzkie naprawde jezeli nie znaliscie ich to nie spinajcie dupek i nie wpisujcie swoich wymyslow!!! Karol Marek Krzysiu Pamietam spoczywajcie w pokoju [*] !!! a Tobie Daniel zycze szybkiego powrotu do zdrowia (chlopak ZYJE) !!!!!

~tomasz [12 godzin temu]
Jezus Maria aż dreszcze po plecach przechodzą nad rozmiarem tragedii rodziny. Stracić 3 synów w jednej chwili ja nie jestem taki silny abym mógł znieść taki cios...Niech ich Bóg ma w swojej opiece

~sssssssssss [wczoraj]
OGROM tragedii!!!Nie mogę sobie tego nawet wyobrazić,ale mnie obcej zrobiło się tak strasznie smutno,a co dopiero ci biedni RODZICE czują!!!Proszę Państwa,proszę przyjąć wyrazy głębokiego współczucia-mam nadzieję,że takie samo zdanie ma większość INTERNAUTÓW i dołączają się do tych kondolencji!!!!Trzymajcie się!!!

~Lola12 [2013-02-07 10:04]
Współczuję takiej tragedii rodzinie,bo to straszne ;( ja niedawno straciłam brata,co prawda nie w wypadku,ale ból ogromny... Niestety tak musiało być,czasami ludzie wychodzą cało z nie z takich wypadków,gdzie cudem jest,że przeżywają,a czasami wystarczy że się przewrócisz....czasami ludzie nie chcą żyć,odbierają sobie sami życie i żyją dalej,inni chcą być z nami a nie mogą.... Wiem,że to marne pocieszenie,ale nie my decydujemy o tym ile tutaj żyć będziemy niezależnie od okoliczności w jakich umieramy


~aga [2013-02-06 23:35]
nie da sie opisac uczuc gdy sie o tym slyszy i czyta bardzo jest teraz potrzebna pomoc rodzicom i najblizszym bardzo wspolczuje calej rodzinie ja stracilam kilka miesiecy temu mojego ukochanego brata chorego na bardzo ciezka nieuleczalna chorobe mial 21 lat jego brat blizniak lezy tez przykuty do lozka i aparatury podtrzymujacej zycie i wiem ze jego tez nie bedzie z nami dlatego jestem sercem i dusza z cala rodzina tych chlopcow niewiem jak napisac wyrazy wspolczucia bo nie ma takich slow ogromna tragedia Bog niech czowa nad chlopcami i rodzina.

~gary [2013-02-06 16:19]
Jak można jeździć Tico? Przecież ten pojazd samochodopodobny nie spełnia żadnych wymogów bezpieczeństwa...



~s [2013-02-06 13:43]
Te małolaty jak sie dorwą do kierownicy to jado jak szalone.Jechali40 ? tyle sie powinno jechać jak jest ślisko


~Ktos... [*] [2013-02-06 06:49]
MOIM ZDANIEM NIEKTÓRE KOMENTARZE POWINNY BYĆ ZABLOKOWANE ! przecież rodzice mogą to czytać.. Nie mało im tragedii że stracili 4 synów ?? Strata jednego to ogromny ból.. Stać i patrzeć na grób własnego dziecka ! Trochę szacunku dla rodziców i zmarłych. Może gdyby kogoś z Was spotkała taka tragedia pomyślał by przed pisaniem durnych komentarzy !


~ucz się nie umierac [2013-02-05 21:05]
Przyjrzyjcie się zdjęciu. Worki zasłaniające ciała trochę zakłamują stan auta. Srodek auta, jest dosłownie zmiażdżony. Tam chyba nie ma nawet 50 cm od drzwi lewych do prawych. Tak, tico to kruche auto, ale zeby tak zagiąć płyte podłogową w samochodzie nawet tak słabym musi być naprawdę mocne uderzenie. Z chłopaków musiała zostac dosłownie miazga. Przeżyć musiał ten obok kierowcy, bo drzwi otwarte i nie wygiete. Z doświadczenia wiem, że łączna prędkość przy takich uszkodzeniach, nawet w tico, to minimum 110-120km/h(powtarzam, wygieta płyta podłogowa, najmocniejszy element konstrukcji). Masakra jakich mało. Szkoda chłopaków, gdyby jechali do 40km.h, piaskarka to max 50, zakładając hamowanie piaskarki, to może by było mniej ofiar, takie gdybanie. Może by nie było poślizgu. Sam wpadałem w ślizg nie raz. Przy 60 zero kontroli i gazem i kierownicą na lodzie, przy 30, też na zimówkach, depcząc na gaz da się już trochę sterować autem. Szkoda, szkoda chłopaków, bo to nie golfiarze i bmwiaki. Ludzie z tico których znam, to zawsze skromni ludzie,(i finansowo i życiowo i w dodatku przesympatyczni) na to ich tylko stac. Tragedia ku przestrodze dla was wszystkich i dla mnie też.


~jancsi [2013-02-05 23:01]
Współczuję rodzinie Burczyńskim ,nie jasne jest czy Daniel jeszcze żyje i czy szpital w Świeciu potrzebuje dla niego krwi grupy O ?


~ala [2013-02-05 19:28]
Serdeczne wyrazy współczucia dla rodziców.To straszne stracić dziecko nie wspominając ,że tu zginęło ich trzech i czwarty nie wiadomo czy z tego wyjdzie?! Komentarze są wstrząsające!Ludzie opamiętajcie się! wyśmiewacie się,ze Tico .....na pewno Ci Chłopcy woleliby być posiadaczami Mercedesa......ktoś wspomniał ,a co to autobusów nie ma,że do szkoły jeżdżą autami?.....a no nie ma ,u nas autobusy 2 kursy rano o 7 wyjazd i powrót o 16......a jak dzieciak kończy o 13 to wraca pieszo 12km.Nie wszyscy mają ten "zaszczyt" i są "światowcami" gdzie miejski leci co 5 min. i za nim zaczniecie wyzywać ludzi mieszkających na wsi od wieśniaków....to zastanówcie się czy aby wy nie jesteście większymi.......





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prześlij komentarz